środa, 29 czerwca 2016

12 sposobów na okiełznanie lęków



Źródło: www.pixabay.com

Zacznijmy od najbardziej rozczarowującej informacji, a mianowicie, że lęków nie da się pozbyć. Strachy i lęki jako jedne z podstawowych emocji towarzyszą nam przez całe życie i wbrew pozorom wcale nie są takie nieprzydatne. Pocieszający jest jednak fakt, że z pewnością możemy lęki oswoić, zmniejszyć i nauczyć się z nimi żyć w zgodzie. 

sobota, 25 lipca 2015

Jeśli boisz się śmierci, to znaczy, że boisz się życia



 
Źródło: www.deathtothestockphoto.com
Ponoć to jest fakt. Osoby, które nie boją się życia, nie boją się też śmierci. Uznają ją za naturalny element ludzkiej egzystencji, coś, co po prostu trzeba zaakceptować. Na co dzień nie są też przesadnie ostrożne, nie troszczą się o siebie w nadmiarze, nie wyszukują sobie chorób, nie są skoncentrowane na obsesyjnym dbaniu o swoje zdrowie. Te osoby żyją. Po prostu.

czwartek, 2 lipca 2015

Mad Max: Na drodze gniewu - feministyczny film akcji?


Źródło: http://www.techtimes.com/articles/55068/20150524/mad-max-fury-road-will-get-a-black-and-white-version-on-blu-ray.htm

Z reguły jestem ślepa na plakaty zapowiadające takie filmy jak "Mad Max: Na drodze gniewu". Mój mózg automatycznie oszukuje moje oczy, jak wtedy, kiedy oszukuje je, żeby nie widziały czubka mojego nosa. Widząc plakat takiego filmu, czytaj: filmu akcji, myślę - płytka rozrywka dla pół-mózgów. 

Co więc skłoniło mnie do obejrzenia obrazu, który z pewnością nie znalazł się w wśród moich rekomendacji na filmwebie?

środa, 27 maja 2015

Czy jesteś w szczęśliwym związku?



Jeśli do tej pory nie zadałaś/-eś sobie tego pytania, to zapewne jesteś, bo szczęśliwy człowiek zazwyczaj nie pyta sam siebie czy jest szczęśliwy. Jeśli natomiast coraz częściej się nad tym zastanawiasz, może to oznaczać, że coś Ci podpowiada, iż tego szczęścia między Wami ostatnio jakby trochę mniej. Ci, którym to pytanie nie przyszło do tej pory do głowy, mogą darować sobie czytanie dalej. Natomiast tym, którzy mają wątpliwości nie powiem, że szukanie diagnozy dla swojego związku w Internecie nie jest najrozsądniejszym wyjściem, ale cóż, takie mamy czasy. A nuż jednak wyczytasz tu coś, co zmotywuje Cię do upgrejdowania swojego związku na zupełnie inny level albo po lekturze stwierdzisz, że nie ma już dla Was szans i poszukasz szczęścia gdzie indziej.

wtorek, 5 maja 2015

ZWOW 35 - recenzja



Ostatnio wróciłam do treningów Zuzki Light, bo jednak taka forma ruchu odpowiada mi najbardziej. Pozwala wykonać maksymalnie efektywny trening w krótkim czasie, trening, po którym czuję, że dałam z siebie wszystko. 

środa, 29 kwietnia 2015

Sposób na zdrowy początek dnia



Ostatnio w moim jadłospisie na dobre zagościły koktajle owocowo-warzywne, od których zaczynam dzień.  Jest to świetne źródło witamin, mikroelementów i zdrowej energii na początek dnia. W szczególności do gustu przypadły mi dwie wersje. Może i Wy skusicie się na spróbowanie. Osoby, które nie przepadają za surowymi warzywami od razu uspokoję, że owoce dominują smakowo cały napój, dzięki czemu jest on bardzo dobry i na pewno nie trzeba się zmuszać do jego picia.

niedziela, 26 kwietnia 2015

O smutku



Chciałabym Wam napisać o smutku. O uczuciu, które przychodzi, kiedy traci się nadzieję. Nadzieję na różne rzeczy. Na lepszą pracę, lepszy związek, więcej pieniędzy, piękniejsze ciało, nowe mieszkanie, samochód i co jeszcze sobie wymyślicie. I pojawia się ten smutek, który powoduje, że nic Wam się nie chce, bo przecież nic nie ma sensu, przecież utraciliście nadzieję, że będzie lepiej, więc po co się wysilać. Zaczynacie więc robić minimum, minimum starań, minimum wymagań, dla siebie dla świata, od siebie od świata. I tak z dnia na dzień wpadacie w coraz większy marazm, który Was wciąga jak bagno. Na początku było tylko po kostki i łatwo by się było z niego wydostać, ale po kilku miesiącach okazuje się, że sięga już do pasa i skutecznie krępuje ruchy. I co? Gnuśniejecie jeszcze bardziej, zaczynacie wkurzać przy tym wszystkich w koło, a tak naprawdę marzycie o tym, żeby wszyscy dali Wam święty spokój, żeby zasnąć i się nie obudzić.

środa, 24 września 2014

Siemię lniane lekiem na całe zło



W związku z tym, że ostatnio testuję w mojej kuchni różne nowinki zdrowotne i wprowadzam wciąż nowe produkty, doszłam do wniosku, że się z Wami tym podzielę. Ten post ma zapoczątkować pewien cykl o zdrowych i wartościowych produktach spożywczych. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, a przy okazji dowiecie się czegoś ciekawego.

Źródło: Google Grafika
Dziś na pierwszy ogień idzie siemię lniane. Jem je już o jakiegoś czasu, przede wszystkim, by poprawić kondycję moich włosów, ale jak tylko wprowadziłam je do swojej diety, to sprawdziłam co to za delikwent i okazuje się, że to piekielnie zdrowa bestia, która działa zbawiennie na cały nasz organizm.

środa, 17 września 2014

Stay focused.




Źródło: Google grafika

Mam takie marzenie, że chciałabym żyć z pisania. I myślę, że to całkiem szczytny cel, nie tak oklepany, jak ważenie 15kg mniej (co, przyznam się szczerze też po cichu mi się marzy), no i prestiż zdecydowanie wzrasta, gdy mówisz innym, czym się zajmujesz. Nie zastanawiasz się już, jak tu uniknąć odpowiedzi na to, jakże krępujące pytanie, nie wybąkujesz pod nosem „wiesz, w sumie to nic ciekawego, taka tam nudna praca biurowa/na produkcji/ w sklepie mięsnym (nie mając oczywiście nic o osób pracujący w sklepie mięsnym)”, po czym pośpiesznie dodajesz „ale to tylko tymczasowo, wiesz jak teraz ciężko z pracą, a żyć z czegoś trzeba”. No niby trzeba, ale czy samymi pieniędzmi żyje człowiek? Prawda jest taka, że każdy z nas, jak żyw, chciałby robić w życiu to, co lubi i nie musieć codziennie powtarzać sobie – jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Tak… no jakoś ten dysonans poznawczy trzeba zwalczyć.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Jak przejść na zdrową stronę mocy? Czyli o początkach zdrowego stylu życia


Na pewno znasz takie osoby, które codziennie rano, czy to deszcz, czy słońce, zima czy lato, zrywają się o 6 rano by iść pobiegać.  Albo takie, które po ciężkim dniu w pracy mają jeszcze siłę i energię na trening. Te same osoby, mając do wyboru batonika czy jabłko, zawsze wybiorą to drugie, a na obiad jedzą grillowanego albo gotowanego kurczaka, bo to zdrowiej. Nie wspominając już o tym, że piją dokładnie 2 litry wody dziennie, a alkohol w postaci lampki szampana w raz w roku  sylwestra.
Tak… wszyscy znamy takie osoby, choć jest ich niewiele, patrzymy na nie i zazdrość nas zżera na myśl o tym, jak one to robią. A co najgorsze, gdy pytamy o to, jak, im jest ciężko odpowiedzieć, zazwyczaj słyszymy, że jest to „kwestia przyzwyczajenia” albo „lubię tak żyć”, „dzięki temu lepiej się czuję” itp.