wtorek, 5 maja 2015

ZWOW 35 - recenzja



Ostatnio wróciłam do treningów Zuzki Light, bo jednak taka forma ruchu odpowiada mi najbardziej. Pozwala wykonać maksymalnie efektywny trening w krótkim czasie, trening, po którym czuję, że dałam z siebie wszystko. 

Niestety Zuzka zmieniła już jakiś czas temu formę swojej działalności i na youtube udostępnia  już tylko, krótkie 5-minutowe treningi. Na szczęście jej stare ZWOW’y zachowały się w youtubowej przestrzeni, co mnie bardzo cieszy, bo jest to pokaźny zbiór naprawdę różnorodnych treningów.



Dziś na tapetę idzie ZWOW 35. Powyżej macie filmik, w którym macie wytłumaczone każde ćwiczenie oraz sam trening, który Zuzce zajmuje jedynie 12:39, jednak jeśli jesteście na początku swojej przygody z aktywnością fizyczną to możecie być pewni, że zajmie Wam to nieco więcej czasu.  Ja przykładowo musiałam poświęcić na ten trening ok. 20 minut, a naprawdę starałam się z całych sił zrobić go jak najszybciej. Niestety jeszcze daleko mi do formy Zuzki, ale nie mam zamiaru spocząć na laurach. (tak przy okazji myślę, że dobrą motywacją przy tych treningach jest systematyczne zapisywanie sobie swoich czasów w formie tabelki, wtedy czarno na białym można zauważyć swoje postępy kondycyjne)

A wracając do treningu, to mamy do wykonania 3 rundy 5 następujących ćwiczeń:

Overhead Squat Leg Lift 10x

Competition Burpee 10x

Pistol Squats 10x

Chair Hops 40x

Dive Bombers 10x

Moje wrażenia:
Trening jest naprawdę wymagający, choć patrząc na poszczególne ćwiczenia może wydawać się inaczej. Otóż nie, podtytuł „Sweat Everywhere” jest bardzo trafiony, ze mnie po prostu kapało po skończeniu tego treningu, a i tętno nieźle podskoczyło ,więc jest to również świetny trening kondycyjny. 

Co do samych ćwiczeń to największym zaskoczeniem jest Overhead Squat Leg Lift. Otóż to wcale nie jest takie proste, na jakie wygląda. Ja miałam 3,5-kilowe ciężarki i wierzcie mi, nie dałam rady unieść ich nad głowę i jednocześnie wykonać poprawny przysiad. Dla ułatwienia trzymałam je na wysokości barków.

Kolejne ćwiczenie to Competition Burpee to chyba już sztandarowe ćwiczenie Zuzki obecne w niemal każdym treningu. Super ćwiczenie na całe ciało, które jednocześnie podkręca tętno ,więc jest to również świetna forma cardio.

Następne są Pistol Squats i tu już na początku przyznaję się, że nie lubię tego ćwiczenia, nie umiem go robić i wątpię, czy kiedykolwiek się nauczę. W tym treningu Zuzka dodaje do całości jeszcze nie taki lekki ciężarek, jakby samo ćwiczenie było za małym wyzwaniem. Jak możecie się domyśleć u mnie ciężarek poszedł w odstawkę na wejściu, a pistolsy wykonywałam siadając na dość niską pufę, ale i tak musiałam się podpierać drugą nogą, więc trochę kiepsko. To ćwiczenie za każdym razem uświadamia mi jak wiele mam jeszcze do zrobienia w kwestii mojej kondycji fizycznej. Ale jak wiadomo ćwiczenie czyni mistrza ;)

Po pistolsach mamy kolejne ćwiczenie na podkręcenie tempa – Chair Chops. Samo ćwiczenie dość niepozorne, ale wykonane w liczbie 40 może dać się we znaki.

Ostatnie są Dive Bombers. Doskonałe ćwiczenie na górną partię ciała. Ja wykonuję je w wersji dla początkujących, czyli na kolanach, ale i tak jest ono dla mnie dość męczące. Pamiętajcie, żeby maksymalnie przybliżać klatkę piersiową do ziemi, wtedy ćwiczenie jest najbardziej efektywne, ale też nieco trudniejsze do wykonania. Ale przecież chodzi o to, by było dla nas wyzwaniem.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moje wrażenia z tego treningu. Zachęcam Was serdecznie do wypróbowania go na sobie, na pewno nie pożałujecie. I czekam na Wasze opinie.

PS. Na koniec odrobina prywaty. Jeśli żywicie pozytywne uczucia w stosunku do treści przedstawianych na tym blogu, to bardzo zachęcam Was o polubienia mojego fan page’a na facebooku. Stronka powstała niedawno, więc potrzebuje Waszego wsparcia. Link tutaj: 

6 komentarzy:

  1. zwowy zawsze dają popalić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Trening jest dobry, jesli słaniasz się po nim na nogach w drodze do szatni, a na drugi dzień nie możesz podnieść się z łóżka:) Ten tak właśnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trening zapowiada się bardzo obiecująco :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Również wydawało mi się,że nie potrafię zrobić pistol squats,aż któregoś dnia taaadam :D zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam takiego cuda :)
    Pozdrawiam,
    http://fit-healthylife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy mnie nie ciągnęło do treningów z nią ;d

    zapraszam do mnie w wolnej chwili

    OdpowiedzUsuń